wtorek, 25 kwietnia 2006

Vlkolinec - zywy skansen u podnoza Wielkiej Fatry

Autor: Marcin Leśniakiewicz


[EN] - Vlkolínec, situated in the centre of Slovakia, is a remarkably intact settlement of 45 buildings with the traditional features of a central European village. It is the region’s most complete group of these kinds of traditional log houses, often found in mountainous areas. It is true that time has stopped here 100 years ago. The beauty of this place is not only of the lovely mountains location. However it is not true that the only layed in stone building is the church.

[PL] Pierwsza pisemna wzmianka o Wilkolińcu pochodzi z 1376 r. Już wówczas  był on wymieniony jako część Ružomberoka, w którego administracyjnych granicach pozostaje do dziś. Początkowo mieszkańcy wsi zajmowali się węglarstwem bądź wyrębem drzewa, później także rolnictwem, pasterstwem, szałaśnictwem i hodowlą. W 1551 r. wieś liczyła zaledwie 4 domostwa, a w 1625 – dziewięć.

Od 1625 r. wieś, wraz ze wszystkimi powinnościami pełnionymi przez jej mieszkańców, należała do dworu w Likavie. Regulacja z 1630 r. mówi, że tutejsi osadnicy winni mieć pieczę nad legowiskami bardzo licznych w tej okolicy wilków – prawdopodobnie stąd wywodzi się nazwa wioski. Z biegiem czasu Wilkoliniec rozrastał się- pod koniec XVIII w. we wsi było 41 domów i 280 mieszkańców, w 1825 r. – 334, a w 1869 r. – już 345. W 1944 r., podczas  Narodowego powstania słowackiego, część wsi spłonęła (ok. 20 domów i budynków gospodarczych). Dziś na stałe mieszka tu wciąż ok. 30 osób.

 Więcej zdjęć: https://photos.app.goo.gl/W42hug6msfvnfsgm8



Najszybszym i najwygodniejszym sposobem dotarcia do Wilkolińca dla turystów nie dysponujących własnym środkiem lokomocji jest skorzystanie z usług miejskiej komunikacji autobusowej (linia 7, kierunek Biely Potok i Podsuchá, przystanek przed dworcem PKP w Ružomberoku; cena jednorazowego przejazdu wynosi zaledwie 80 halerzy, bilety sprzedaje kierowca). Wysiadamy na przystanku "Do Uhliska" w osiedlu Biely Potok, teraz czeka nas jeszcze 3-kilometrowy, bardzo przyjemny spacer.

 Przechodzimy przez most na Revúcy, a następnie skręcamy w lewo podążając asfaltową drogą wzdłuż rzeczki. Kilkaset metrów dalej,  skręcamy zgodnie ze wskazaniem stojącego tu drogowskazu w prawo i idziemy drogą, prowadzącą łagodnie w górę uroczej Doliny Trlenskiej. Po dwudziestu minutach marszu dochodzimy do rozwidlenia dróg u stóp tzw. Wilczej Skały. Znajdujący się tu spory placyk służy jako miejsce postoju autokarów, gdyż dalszy dojazd do Wilkolińca jest dozwolony tylko dla samochodów osobowych. Kierujemy się teraz w prawo i pokonujemy ostatni kilometr podejścia. Droga pnie się stromo serpentynami, jednak trudy marszu w pełni rekompensuje wspaniały widok, który otwiera się po pokonaniu ostatniego, szerokiego zakrętu. Na północy zamyka przed nami panoramę skalisty szczyt Sidorowo, na stoku którego skupiły się zabudowania Wilkolińca wraz z należącymi do poszczególnych gospodarstw pasami pól, gdzieniegdzie urozmaiconymi drewnianymi szopkami. Dochodzimy do placu postojowego i bramy wejściowej na teren Wilkolińca, gdzie można nabyć bilet wstępu (25/15 koron, w cenę wliczony jest już wstęp do muzeum – Domu Rolniczego), ewentualnie opłacić pozwolenie na robienie zdjęć i filmowanie. 

Główna uliczka wznosi się w górę, otoczona po obu stronach oryginalnymi domami (w sumie we wsi znajduje się 55 budynków mieszkalnych), w zdecydowanej większości wznoszonymi w jednolitym stylu. Zbudowane z drewnianych bali "na zrąb", bez używania gwoździ, na kamiennej podmurówce, o ścianach malowanych na rozmaite kolory sprawiają, że spacerując po Wilkolińcu czujemy się jak w bajce. Tu rzeczywiście czas  zatrzymał się sto lat temu, a uroku temu miejscu dodaje jeszcze jego przepiękne, górskie  położenie. Nie jest prawdą, jak podaje większość przewodników, że jedynym murowanym budynkiem we wsi jest kościół. W rzeczywistości takich budowli jest tu więcej, jednak na szczęście tylko naprawdę pojedyncze zupełnie nie przystają do charakteru wsi (najlepszym, a właściwie należałoby powiedzieć – najgorszym przykładem bezguścia jest murowany, piętrowy dom po lewej stronie uliczki wiodącej do kościoła); większość nowszych budynków udanie wtapia się w krajobraz osady, jest ich zresztą naprawdę niewiele, a tradycyjna dawna zabudowa wiejska dominuje zdecydowanie.


Jeden z domów (nr 16-17 po lewej stronie uliczki) pełni funkcję muzealną. Wewnątrz można zapoznać się z typowym układem pomieszczeń, w skład których wchodzi izba, pełniąca równocześnie funkcję sypialni i kuchni, sień wejściowa i komora. Wyposażenie stanowią dawne sprzęty i narzędzia gospodarcze. Ekspozycja udostępniona jest do zwiedzania formalnie o każdej pełnej godzinie, w przypadku większej liczby zwiedzających, przyjazdu grup zorganizowanych itp., także o innych porach; o klucz należy pytać w punkcie informacyjnym w centrum wsi. Funkcje przewodnika pełni trzeszczące nagranie odtwarzane na magnetofonie wewnątrz domu, co nie jest zbyt efektowne, ale paradoksalnie dodaje jeszcze temu miejscu swoistego smaczku. Lektórka omawia (oczywiście po słowacku) historię Wilkolińca i dokładnie opisuje wnętrze zwiedzanej chaty.

Powyżej muzeum uliczka skręca w prawo i doprowadza do centralnego punktu wsi. Znajduje się tu studnia z 1860 r., do dzisiaj jedyne źródło wody pitnej we wsi, a także kryta gontem drewniana dzwonnica konstrukcji zrębowej z 1770 r., będąca swoistą wizytówką wsi. W jednym z domów na prawo od dzwonnicy mieści się punkt informacyjny, w którym można nabyć pamiątkowe wydawnictwa i foldery oraz poprosić o otwarcie muzeum. Sprzed dzwonnicy można jeszcze przespacerować się w kierunku widocznego szczytu Sidorowo, oglądając najwyżej położone zabudowania wsi, bądź udać się w prawo, uliczką prowadzącą do murowanego z kamienia barokowo-klasycystycznego kościółka pw. Zwiastowania Najświętszej Marii Panny z 1875 r. W sąsiedztwie świątyni znajduje się cmentarz, gdzie można obejrzeć szereg interesujących kamiennych i żeliwnych krzyży. 








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza